Zeszłoroczne zbiory soi w wielu rejonach kraju często zostały wykonane przy bardzo niskiej wilgotności nasion. Stwarza to duże ryzyko obniżenia ich zdolności kiełkowania.
Zaczęło się optymistycznie: wysoka temperatura i wilgotna gleba sprzyjały wczesnym siewom soi. Jednak kwietniowe przymrozki i majowe niedobory wody spowodowały nieoczekiwane komplikacje. Jak rolnicy radzili sobie z tymi wyzwaniami?
Tej wiosny jest znacznie więcej wody na polach niż w minionych latach. Jest to bardzo korzystne dla soi, bo wilgotna gleba pozwala na szybkie pęcznienie nasion i wyrównane wschody.
Nieobsiane pola po buraku i kukurydzy warto przeznaczyć pod uprawę soi. Tej roślinie nie przeszkadza aktualny nadmiar wody, bo termin siewu przypada na drugą połowę kwietnia.
W zależności od regionu kraju, siew soi zalecany jest w terminie od 20 kwietnia do 5 maja, bez względu na wczesność odmiany. Soję należy wysiać w ogrzaną glebę, gdy jej średnia dobowa temperatura na głębokości siewu osiągnie wartość 10-12oC.
Głównym celem wykonania działań przygotowujących glebę do siewu soi jest zniszczenie chwastów, stworzenie sprzyjających warunków do kiełkowania i wschodów oraz usunięcie z powierzchni pola kamieni.
Istnieje wiele rozbieżnych opinii na temat optymalnej ilości wysiewanych nasion soi w przeliczeniu na 1 ha, a przez to również odpowiedniej szerokości między rzędami.
Wybór właściwej odmiany rośliny uprawnej stanowi jeden z najważniejszych czynników warunkujących opłacalność produkcji wszystkich gatunków. Szczególne znaczenie ma on w przypadku soi, która dotychczas nie była w Polsce uprawiana na większą skalę.